Rano wstałam i chyba pierwszy raz byłam szczęśliwa. Dziwne uczucie... Ale gdy popatrzałam na moje nadgarstki mój entuzjazm znikł... Chyba możecie się domyślić jak wyglądały, no niestety. Nie chciałam zepsuć tego wspaniałego dnia. Zabrałam z komody moją czarno-białą bandamke i zacisłam badzo mocno na moim nadgarstku. Wstałam, odsłonęłam żaluzje i podeszłam do mojej szafy i wyjęłam z niej czarny cropptop, czarne spodenki i czarnego fulcap'a z białym napisem "Stay Strong" Chodzę tylko w czarnych ubraniach, można do tego przywyknąć. Często nosiłam czapki z prostym daszkiem, a ten który dziś założyłam jest moim ulubionym, ponieważ mam tatuaż na obojczyku z tym samym napisem. Zabrałam wszystkie ciuchy do łazienki. Nalałam gorącej wody do wanny, dolałam płynu o zapachy czekolady, zdjęłam piżamę i weszłam do przyjemnej wody. Siedzialam w niej do czasu gdy wystygła. Wyszłam, wytarłam bardzo dokładnie moje ciało i zaczęłam smarować balsamem o zapachu wanilii. Ubrałam się i wyszłam z łazienki. Zeszłam schodami na dół do kuchni i tak jak sądziłam, zastałam tam mojego kochanego Daniego. Robił nam śniadanko.
-Hejka, brother- Powiedzialam podchodząc do niego
-Siemanko, siadaj przy stole, już podaję naleśniki- Wskazał palcem na wielki stół. Wykonałam jego polecenie i zaczęam jeść małą porcję naleśników z karmelem i maslem orzechowym, to były moje ulubione dodatki do naleśników. Dołączyłdo mnie Brazylijczyk i razem zjedliśmy nasze śniadanko.
-Zabieram cie dziś na trening, a strój jest w mojej torbie treningowej.- Usmiechnął się do mnie wkładając brudne naczynia do zmywarki.
-Oki, kiedy wychodzimy?
-Szoruj do lazienki myć ząbki i wychodzimy.
Zrobilam to co kazał i po chwili wysiadaliśmy z samochodu pod Camp Nou.
*****************
Taki krótki rozdział dla was. Taki nijaki xD Pisany na telefonie. Ale i tak mam nadzieję, że wam się spodoba :D
Świetny
OdpowiedzUsuń